Brak komentarzy

Obrót ziemią rolną – ustawodawca naprawia to, co sam zepsuł

Prezydent RP podpisał projekt ustawy z 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz niektórych innych ustaw. Podsumowując 33 strony tej nowelizacji, jej istota sprowadza się do skonkretyzowania oraz zliberalizowania obrotu nieruchomościami rolnymi. Ocenić trzeba ją zatem pozytywnie, zważywszy że uprzednie uregulowania, sklasyfikować należało wyłącznie w kategoriach nonsensu.


Co nowego przygotował ustawodawca?


W ustawie pozostanie zapis, iż jej postanowień nie stosuje się do gruntów rolnych o powierzchni mniejszej niż 0,3 ha. Niestety areał ten nie został zwiększony. Wciąż zatem nabycie większej działki wymaga analizy dopuszczalności transakcji pod kątem ograniczeń wynikających z ustawy. Ponadto ustawodawca stwierdził, że ustawy w całości nie stosuje się także do nieruchomości rolnych, w których grunty, oznaczone w ewidencji gruntów i budynków jako grunty pod stawami, stanowią co najmniej 70 proc. powierzchni nieruchomości. Dlaczego akurat ten rodzaj gruntów został uprzywilejowany – nie wiadomo.

Kolejne istotne wyłącznie stanowić ma w nowym art. 1c, iż przepisów ustawy nie stosuje się do nabycia nieruchomości rolnej do Zasobu, o którym mowa w ustawie z dnia 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości (Dz. U. z 2018 r. poz. 2363), oraz do gruntów, które zostały zbyte z tego Zasobu albo wniesione do spółki jako aport, w celu realizacji inwestycji mieszkaniowej lub realizacji uzbrojenia technicznego, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości – położonych w granicach administracyjnych miast.


Modyfikacji ulec ma definicja gospodarstwa rolnego. Za takowe będzie należało rozumieć gospodarstwo rolne w rozumieniu Kodeksu cywilnego, w którym powierzchnia nieruchomości rolnej albo łączna powierzchnia nieruchomości rolnych jest nie mniejsza niż 1 ha.


Rodzeństwo rodziców oraz pasierbowie, awansować mają do kategorii tzw. osób bliskich, tj. podmiotów uprawnionych do nabycia nieruchomości rolnej mimo nie legitymowania się statusem rolnika indywidualnego. Dotychczas za osoby bliskie rozumiało się jedynie zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, małżonka, osoby przysposabiające i przysposobione.


Kto może być nabywcą nieruchomości rolnej


Nowelizacja utrzymuje zasadę, wedle której nabywcą nieruchomości rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny. Jednocześnie, istotnie rozszerzony ma zostać katalog wyjątków od tej reguły.


Z tych najważniejszych, wymienić należy: nabycie nieruchomości o powierzchni mniejszej niż 1 ha, nabycie nieruchomości w toku postępowania egzekucyjnego i upadłościowego, nabycie w wyniku zniesienia współwłasności, podziału majątku wspólnego po ustaniu małżeństwa oraz działu spadku, nabycie nieruchomości rolnej w wyniku podziału, przekształcenia bądź łączenia spółek prawa handlowego, oraz nabycie nieruchomości położonej na obszarze górniczym lub terenie górniczym w rozumieniu ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. – Prawo geologiczne i górnicze. Serce roście patrząc na te zapisy! Obrót nieruchomościami rolnymi znów będzie osiągalny dla zwykłego obywatela! Nie bijmy jednak braw dla ustawodawcy, wszak naprawia to, co sam zepsuł.

Zasady wydawania zgody na nabycie nieruchomości rolnej


Kolejna zmiana, dotyczy warunków uzyskania zgody na nabycie nieruchomości rolnej, przez osobę nie będącą rolnikiem indywidualnym. Procedura uzyskania decyzji dotyczącej powyższego, została w nowelizacji znacznie rozszerzona. Ponadto wprowadzono m.in. zapisy rodzące odpowiedzialność odszkodowawczą zbywcy nieruchomości rolnej, który na potrzeby postępowania dał ogłoszenie o jej sprzedaży, bez zamiaru jej zbycia.


Wedle obecnego brzmienia ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, nabywca nieruchomości rolnej jest obowiązany prowadzić gospodarstwo rolne, w skład którego weszła nabyta nieruchomość rolna, przez okres co najmniej 10 lat od dnia nabycia przez niego tej nieruchomości, a w przypadku osoby fizycznej prowadzić to gospodarstwo osobiście. Dotychczas zgodę na ewentualne zbycie nieruchomości lub oddanie jej w posiadanie osobom trzecim przed upływem w/w terminu wydawał sąd.


Wskutek nowelizacji, termin ten ma zostać skrócony do lat 5. Zgodę wydawać ma zaś Dyrektor Generalny Krajowego Ośrodka. Dodano jednak katalog wyjątków, w których uzyskanie w/w decyzji nie będzie konieczne. Dotyczy to m.in. zbycia lub oddania w posiadanie: osobie bliskiej; nieruchomości nabytej w drodze dziedziczenia, działu spadku, zapisu windykacyjnego, oraz nieruchomości położonej w granicach administracyjnych miasta o powierzchni mniejszej niż 1 ha. Zwłaszcza to ostatnie jawi się za najistotniejsze, szczególnie w kontekście otwarcia możliwości inwestycyjnego zagospodarowania nieruchomości rolnych położonych na terenie miast.


Z kolei w odniesieniu do terenów wiejskich, choć w myśl nowelizacji nabycie nieruchomości o powierzchni mniejszej niż 1 ha będzie osiągalne dla osoby nie będącej rolnikiem indywidualnym, to jeżeli powierzchnia ta jest większa niż 0,3 ha – nabywca przez 5 lat wciąż zobowiązany będzie prowadzić na tej nieruchomości działalność rolniczą.

.

Źródło: KRN.pl  / Michał Podolec, radca prawny, Kancelaria Radcowska Michał Podolec, www.krmp.pl

Brak komentarzy

Chcesz kupić mieszkanie? Masz prawo do informacji

Jeśli wiemy, o co pytać, deweloper ma obowiązek udzielić nam odpowiedzi. Gwarantuje to tzw. ustawa deweloperska.

Przed zakupem mieszkania z rynku pierwotnego warto dokładnie zapoznać się z dokumentacją dotyczącą zarówno interesującej nas nieruchomości, jak i samego inwestora. Część informacji jest ogólnodostępna, o inne trzeba poprosić w biurze sprzedaży. 

W ostatnich latach internet stał się głównym źródłem informacji, bez którego trudno już wyobrazić sobie życie. Odgrywa on istotną rolę również podczas podejmowania decyzji zakupowych. Na stronach internetowych szukamy informacji dotyczących tego, na co zwrócić uwagę, wybierając konkretny produkt, polegamy na opiniach dotychczasowych klientów i użytkowników, żeby w końcu dokonać zakupu w e-sklepie. Wszystko łatwo, szybko i bez wychodzenia z domu. Choć nie możemy jeszcze kupować nieruchomości przez internet, zakup często poprzedzony jest czytaniem opinii o poszczególnych deweloperach czy przeglądaniem konkretnych ofert. To wszystko jest bardzo ważne, bo poszerza nasze horyzonty. Ważne jednak, by nie poprzestać na ogólnodostępnych informacjach, udostępnionych w sieci przez inwestorów. Bez względu na to, jak rozpowszechniony jest internet, nic nie zastąpi osobistej wizyty w biurze sprzedaży, a później na terenie inwestycji. Warto również wiedzieć, jakich dodatkowych informacji ma obowiązek udzielić nam deweloper, jeśli tylko o nie poprosimy.

Klient ma prawo do informacji

Informacje udostępnione na stronie internetowej inwestora to dopiero niewielka część wiedzy na temat nieruchomości, którą powinniśmy zdobyć. Ustawa z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (potocznie nazywana ustawą deweloperską) gwarantuje klientowi dewelopera dostęp do konkretnych informacji, jeszcze przed podjęciem decyzji o podpisaniu umowy. Warto z tego korzystać i zapoznać się z danymi, które mogą nam pomóc dokonać trafnego wyboru. Zgodnie z art. 18 ustawy, jeśli klient tego zażąda, deweloper ma obowiązek udostępnić mu prospekt informacyjny, którego wzór stanowi załącznik do ustawy. Oprócz zebrania informacji na temat konkretnej inwestycji czy wybranego mieszkania, warto sprawdzić wiarygodność dewelopera. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy kupujemy mieszkanie jeszcze zanim zostanie ono oddane do użytkowania. Tutaj również z pomocą przychodzi ustawa deweloperska. W art. 20 ustawy czytamy:

Deweloper jest obowiązany przekazać nabywcy szczegółowe informacje dotyczące swojej sytuacji prawno-finansowej oraz przedsięwzięcia deweloperskiego, w tym konkretnego, oferowanego do sprzedaży lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, w zakresie określonym w prospekcie informacyjnym, którego wzór określa załącznik do ustawy.

Jeżeli od momentu, gdy potencjalny klient otrzyma prospekt informacyjny, w dokumencie zostaną wprowadzone jakiekolwiek zmiany, deweloper ma obowiązek o tym poinformować. Mimo to warto sprawdzić, czy prospekt dołączony do umowy nie zawiera nieoczekiwanych zmian.

Doświadczenie dewelopera i ogólne dane inwestycji

Prospekt informacyjny składa się z dwóch części: pierwsza, ogólna, dotyczy m.in. dewelopera. Oprócz jego danych identyfikacyjnych i kontaktowych, znajdziemy tam notatki potwierdzające jego wiarygodność i doświadczenie, m.in. informacje na temat inwestycji, które zrealizował do tej pory. Przed podpisaniem umowy warto obejrzeć dotychczasowe realizacje, a także zapoznać się z opinią osób, które zdecydowały się w nich zamieszkać. W części ogólnej zawarte są także informacje dotyczące inwestycji deweloperskiej. Jedną z ważniejszych jest numer księgi wieczystej. Ponieważ księgi wieczyste są jawne, znając numer, można uzyskać dostęp do cennych informacji zawartych w tym dokumencie. Dowiemy się z niego m.in. kto jest właścicielem mieszkania oraz czy nie ciążą na nim żadne zobowiązania, np. hipoteka. Księgę wieczystą można przejrzeć nawet za pośrednictwem internetu, korzystając z systemu Elektronicznych Ksiąg Wieczystych, dostępnego na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Jeżeli nieruchomość nie posiada księgi wieczystej, prospekt musi zawierać informacje na temat powierzchni działki i stanu prawnego nieruchomości. Ważna jest także rubryka dotycząca planu zagospodarowania przestrzennego sąsiadujących działek oraz inwestycji, które przewidziane są w obrębie 1 km od przedmiotowej nieruchomości. W prospekcie sprawdzimy także m.in., czy przedsięwzięcie posiada pozwolenie na budowę, jak wygląda harmonogram jego realizacji oraz jakie są źródła jego finansowania, a także na jakich zasadach będzie możliwe ewentualne odstąpienie od umowy deweloperskiej.

Indywidualne cechy mieszkania

Druga, indywidualna część prospektu informacyjnego dotyczy już konkretnego mieszkania, którego zakup rozważamy. Znajdziemy tu m.in. informacje o cenie 1 mkw. mieszkania, liczbie kondygnacji, technologii wykonania, standardzie wykończenia czy powierzchni i układzie pomieszczeń. Przeglądając prospekt, sprawdźmy, czy na pewno wszystkie rubryki tabeli zostały wypełnione. Jeśli brakuje jakichś informacji, dopytajmy o nie w biurze sprzedaży i poprośmy o uzupełnienie prospektu. Dodatkowo do dokumentu powinny zostać dołączone: rzut kondygnacyjny z zaznaczeniem lokalu mieszkalnego oraz wzór umowy deweloperskiej.

Wizyta w biurze sprzedaży

Chociaż zgodnie z ustawą prospekt informacyjny wraz z załącznikami stanowi integralną część umowy deweloperskiej, warto zapoznać się z nim wcześniej, w spokojnych warunkach, gdy jeszcze nie jesteśmy zdecydowani na zakup mieszkania. Dzięki temu unikniemy ewentualnych problemów, które mogą wynikać z naszej niewiedzy. Inwestor na żądanie ma obowiązek dostarczyć nam prospekt informacyjny na trwałym nośniku informacji. Jeśli sobie tego życzymy, mamy również prawo do wglądu w papierową wersję prospektu w lokalu przedsiębiorstwa. Warto z tego korzystać, choćby z tego względu, że w biurze sprzedaży znajdziemy specjalistów, którzy będą mogli wyjaśnić nam niezrozumiałe zagadnienia albo odpowiedzieć na dodatkowe pytania. Co ważne, dostęp do tych informacji jest nieodpłatny, a także w żaden sposób nie zobowiązuje nas do zakupu mieszkania.

Prospekt informacyjny to nie wszystko

Choć sam prospekt informacyjny stanowi bardzo cenne źródło, z którego możemy czerpać wiedzę na temat dewelopera i oferowanej inwestycji, to jeszcze nie wszystko. Art. 21 ustawy deweloperskiej stanowi: Na żądanie osoby zainteresowanej zawarciem umowy deweloperskiej, deweloper zapewnia możliwość zapoznania się w lokalu przedsiębiorstwa z:

1) aktualnym stanem księgi wieczystej prowadzonej dla nieruchomości;
2) kopią aktualnego odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego, jeśli podmiot podlega wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego lub aktualnym zaświadczeniem o wpisie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej;
3) kopią pozwolenia na budowę;
4) sprawozdaniem finansowym dewelopera za ostatnie dwa lata, a w przypadku realizacji inwestycji przez spółkę celową – sprawozdaniem spółki dominującej;
5) projektem architektoniczno-budowlanym.

Warto wnikliwie przejrzeć zarówno informacje zawarte w prospekcie, jak i w innych dokumentach, a także porównać je ze sobą, szczególną uwagę zwracając na analizę księgi wieczystej nieruchomości. Jeśli dane zawarte w różnych źródłach różnią się od siebie, powinien to być dla nas sygnał ostrzegawczy.

.

Źródło: krn.pl /„Krakowski Rynek Nieruchomości” nr 2/2019

Brak komentarzy

Potencjał ukryty na poddaszu

Czy urządzenie łazienki albo garderoby na poddaszu to dobry pomysł? Skosy we wnętrzu mają potencjał i nadają ciekawy klimat, ale jednocześnie są sporym wyzwaniem w aranżacji i mogą nastręczyć nie lada trudności.

Jeżeli zastanawiamy się, jak najefektywniej zagospodarować przestrzeń na poddaszu, a więc najczęściej pod skosami, to funkcja łazienki idealnie się tu wpisuje, zwłaszcza jeśli na tej samej kondygnacji są pokoje mieszkalne. Przemawia za tym między innymi fakt, że niektóre elementy wyposażenia, jak wanna, bidet czy sedes pozwalają na korzystanie z nich nawet w niskiej przestrzeni.

Skosy we wnętrzu powodują, że zmniejsza się powierzchnia użytkowa. Również optycznie takie pomieszczenie wydaje się ciasne. Chociaż łazienka to przestrzeń, gdzie przebywa się raczej krótko, to błędy w aranżacji mogą wywoływać uczucie przytłoczenia, a w skrajnych przypadkach dyskomfort użytkowania. Na początek, jak zwykle warto więc poświęcić trochę czasu na dokładne przemyślenie rozwiązań projektowych, aby później móc cieszyć się pięknym i, przede wszystkim, funkcjonalnym wnętrzem.

Przystępując do projektu, warto pamiętać, że wanna, z racji tego, że korzystamy z niej z reguły w pozycji leżącej lub siedzącej, może być umieszczona częściowo pod skosem. Należy jednak ustawić ją tak, aby można było przynajmniej z jednego boku wchodzić i wychodzić w pozycji stojącej, nie uderzając głową w skośny sufit. Natomiast kabina prysznicowa musi być umieszczony w strefie wysokiego sufitu, aby użytkować ją w pełni swobodnie. Tak samo jak umywalka, nad którą przecież powinno znaleźć się lustro.

Przestrzeń pod skosami dobrze nadaje się do zabudowy szafkami. Pamiętajmy jednak, że taki zabieg jeszcze dodatkowo zmniejszy optycznie, zwykle i tak już ciasne, pomieszczenie. Jeżeli więc decydujemy się na zabudowę, wybierzmy jak najprostsze fronty, o gładkiej strukturze, z systemem otwierania typu „klik”, co będzie wpływać uspokajająco na odbiór wnętrza. Natomiast jeżeli pozostawimy skosy niezabudowane, wówczas nadamy pomieszczeniu więcej kubatury.

Łazienka ze skosami powinna mieć dobrze przemyślane oświetlenie, gdyż światło może się nietypowo załamywać, pozostawiając niektóre istotne strefy niedoświetlone. Okno połaciowe doskonale się tu sprawdza, daje więcej światła dziennego niż tej samej wielkości okno pionowe. Konieczne jest, aby wewnętrzne ramy okienne były dobrze zabezpieczone od wilgoci, która w łazience występuje często i w sezonie jesienno-zimowym może skraplać się ze względu na różnicę temperatur.

Czasem z takiej niespodzianki jak drewniany słup na środku pomieszczenia, czy poziome belki i krokwie, można uczynić atuty, umiejętnie wkomponowując je w wystrój. I tak oto słup może stać się stelażem, po którym pną się łazienkowe rośliny, albo konstrukcją wyjściową zabudowy szafki, a drewniane krokwie mogą korespondować z innymi elementami aranżacji wnętrza, np. w stylu rustykalnym lub prowansalskim. Wszystko zależy od pomysłowości i preferencji przyszłych użytkowników.

Inną, dobrze sprawdzoną funkcją na poddaszu, jest zaplecze gospodarcze, np. pralnia. Jeżeli wysokość ścianki kolankowej na to pozwala, pralkę i suszarkę można z powodzeniem wsunąć pod pochyłe połacie dachu. Dodatkowo, jeśli obok pozostaje niezagospodarowany strych, to jest to doskonałe miejsce do suszenia prania – zwłaszcza latem.

Przestrzenie pod skosami nadają się idealnie do wykorzystania jako miejsce do przechowywania, w zależności od potrzeb – jako garderoba na ubrania sezonowe albo skład przedmiotów domowego użytku rzadziej używanych.

Wykorzystajmy potencjał, jaki daje poddasze. Łazienka, pralnia czy garderoba to jedne z najlepszych funkcji dla pomieszczeń pod skosami, jeżeli są odpowiednio przemyślane i zaaranżowane. To jednocześnie duże pole do popisu w aranżacji wnętrz, a efekt końcowy może pozytywnie zaskakiwać, zarówno funkcjonalnością, jak i wystrojem.

Źródło: wgn.pl / Małgorzata Battek, Redaktor Naczelna Property Journal

Brak komentarzy

Najczęściej popełniane błędy aranżacyjne

Zwieńczeniem zakupu mieszkania jest jego urządzanie. Właściwe dopasowanie przestrzeni do potrzeb mieszkańców będzie kluczowe, by czuć się w niej komfortowo. Na drodze wygodzie mogą jednak stanąć błędy aranżacyjne.

Jednym z najprzyjemniejszych etapów w całym procesie zakupu mieszkania jest aranżacja domowego wnętrza. Podejmując się tego zadania, powinniśmy stworzyć idealny duet funkcjonalności i estetyki, co nie zawsze jest tak proste, jakby się mogło wydawać. Popełnione błędy mogą stać się uciążliwością, z którą trzeba się będzie codziennie zmagać.

Stylowy mix


Aby łączenie różnych stylów było stylowe, musi zostać dokładnie przemyślane. Poraktowanie mieszkania jak worka, do którego wrzucimy elementy z różnych koncepcji wnętrzarskich może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Zamiast ciekawych zestawień otrzymamy kicz, któremu brak będzie przysłowiowego ładu i składu. Oryginalne połączenia z pewnością nadadzą wnętrzu klimat, ale jeśli nie jesteśmy przekonani czy nasz pomysł okaże się strzałem w dziesiątkę czy też narazi nas na śmieszność, bezpieczniej będzie, jeśli pozostaniemy w jednym nurcie i w oparciu o charakterystyczne dla niego cechy urządzimy całe mieszkanie. Wyjątek mogą stanowić tutaj pokoje dla najmłodszych, które rządzą się prawami dziecięcej wyobraźni. Jednak najlepiej (dobrze jest), kiedy cała przestrzeń stanowi spójną całość. Oczywiście możemy pozwolić sobie na dozę rozmaitości, ale taką, której będzie przyświecać koncept przewodni. Łazienka w stylu marynistycznym, a salon z motywami afrykańskimi? Dlaczego nie? Rozwiązanie możemy spotkać u mieszkaniach miłośników podróży.

Nadmiar zabija estetykę


Skutkiem nieprzemyślanej aranżacji i połączenia niepasujących do siebie stylów jest zasypanie mieszkania niepotrzebnymi meblami czy dodatkami typu obrazy, naczynia ozdobne, figurki. W efekcie możemy otrzymać wnętrze maniaka zbieractwa, który zamiast funkcjonalnej przestrzeni uzyska efekt składzika. Podstawowa zasada, którą powinniśmy się kierować, urządzając mieszkanie, jest użytkowość. Ważne, by meble i inne elementy, które chcielibyśmy mieć w danym pomieszczeniu, pełniły funkcje praktyczne. Nie oznacza to oczywiście, że nie możemy pozwolić sobie na postawienie na półce pamiątki z wakacji, ale pamiętajmy, że tutaj nie sprawdzi się zasada „od przybytku głowa nie boli”. W tej kwestii pułapką może okazać się również druga strona medalu, czyli zbyt puste przestrzenie. Popadanie w skrajny minimalizm skutkuje efektem zimnych wnętrz, gdzie nie będziemy czuli domowego klimatu, a przecież nie o to chodzi.

Znajdźmy złoty środek


Niepożądanym efektem są również zbyt ciasne wnętrza, o co nietrudno, gdy niewłaściwie dopasujemy meble do przestrzeni, w której mają się znaleźć. Optyka daje nam możliwość manewrowania powierzchnią, ale popełnione w tym zakresie błędy mogą przynieść szkody estetyczne. Jeśli w niewielkim pomieszczeniu ustawimy wizualnie ciężkie elementy, automatycznie osiągamy wrażenie pomniejszenia pokoju. Urządzając duży salon czy sypialnię, możemy pozwolić sobie na ciemnobrązową szafę z rzeźbieniami. Jednak nie jest to dobry wybór, gdy do dyspozycji mamy małą powierzchnię.

Bogactwo barw i odcieni


Optycznym złodziejem przestrzeni mogą okazać się również nieodpowiednio dobrane kolory. Zastosowanie jasnych barw sprawia, że wnętrze nie tylko zyskuje świeżość, staje się jaśniejsze, ale także bardziej przestrzenne. Z kolei nieuważne zastosowanie ciemnych farb może pochłaniać światło, a pokój wyda się mniejszy, niż jest w rzeczywistość. Niekiedy jednak ciemniejszy odcień może stworzyć pożądany klimat lub ułatwi osiągnięcie określonego efektu – o sukcesie decyduje tutaj wyczucie połączone z odrobiną wiedzy o właściwościach poszczególnych kolorów.

Funkcja kolorów

O samych kolorach, ich cechach i pomieszczeniach, w których sprawdzą się najlepiej, można mówić wiele. Kiedy wybieramy farby, trzeba zastanowić się, czy wytypowana przez nas barwa będzie odpowiednia w danym pomieszczeniu. W pokoju przeznaczonym do pracy czy nauki można pokusić się o odcienie niebieskiego lub szarości. Sprzyjają one wyciszeniu, pobudzają myślenie i ułatwiają skupienie. Niestety w nadmiarze uczynią przestrzeń zimną i smutną. Chętnie wybierany do sypialni czerwony z jednej strony buduje nastrój, ale jednocześnie wyzwala agresję, co niejednokrotnie sprzyja kłótniom domowników. Jeżeli zależy nam, by dziecko efektywnie odrabiało lekcje, nie malujmy ścian, przy których stoi biurko na pobudzający i energetyczny żółty czy relaksującą i odprężającą zieleń – te kolory zarezerwujmy do pokoju dziennego lub kuchni, gdzie kreatywność i rozprężenie będą mile widziane.

Kolory sprzyjają podziałowi przestrzeni na strefy, co warto wykorzystać, kiedy zależy nam na urozmaiceniu. W ten sposób w dziecięcym pokoju można ciekawie wygospodarować zarówno przestrzeń przeznaczoną do nauki, jak i do zabawy. Kolory warto przełamywać, gdyż nawet one, w nadmiarze mogą szkodzić.

Magia światła


Nic nie wydobywa lepiej zamierzonego efektu kolorystycznego jak odpowiednio dopasowane oświetlenie, skierowane na elementy, które w szczególny sposób chcemy wyeksponować. Jednak podstawową funkcją światła są jego praktyczne właściwości, dlatego zadbajmy o to, by oświetlało istotne dla nas miejsca. Jednym z największych uciążliwości jeśli chodzi o wystrój wnętrz jest ciemna kuchnia. To wyjątkowe w każdym domu miejsce powinno zachęcać do przygotowywania posiłków i motywować do tworzenia dzieł sztuki kulinarnej, więc dobre doświetlenie będzie odgrywało tutaj kluczową rolę, podobnie jak funkcjonalny układ mebli – musi być poręcznie. Z kolei w sypialni, salonie czy łazience powinniśmy stworzyć sobie możliwość manewrowania oświetleniem. Sprzyjający wyciszeniu i odpoczynkowi klimat sypialni, aura odprężenia i relaksu podczas kąpieli oraz kinowy klimat w salonie ze sprzętem audiowizualnym to efekty, które pomoże osiągnąć właśnie gra światła i cienia.

Źródło: „Krakowski Rynek Nieruchomości” nr 08/2019

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close